sobota, 4 lutego 2017

Rozdział 38 - Dzięki tobie zacząłem się leczyć


Wróciłam do domu ze szkoły. Od ostatniego zdarzenia moi rodzice cały czas mnie pilnują. Dzisiaj wróciłam sama piechotą, ale moja mama wyglądała na mnie siedząc w ogrodzie. Jest już lato. Jeszcze tylko kilka tygodni i będziemy mieli dwa i pół miesiąca wakacji. Bez szkoły. Bez przyjaciół. Z chłopakiem i naszymi rodzicami. Nasi rodzice zarezerwowali już hotel. Spędzę te wakacje z Leonem. I kolejne i jeszcze następne. Leon kilka dni temu musiał pojawić się w szpitalu na dwa dni. Dzisiaj powinien już być z powrotem w domu, więc pójdę do niego i pomogę nadrobić mu lekcje. Weszłam do ogrodu. Przywitałam się z mamą. Kobieta tępo wpatrywała się przed siebie. Zapytałam mamę co się stało. Kobieta odpowiedziała mi słowami, których miałam nadzieję, że nie usłyszę.
- Violu… Leon nie żyje…

piątek, 27 stycznia 2017

30 000 wyświetleń!

Hejka!
Przybywam do Was z podziękowaniami.
Chciałabym Wam bardzo podziękować za tę ilość wyświetleń.
Bardzo Wam dziękuję.
Jestem już z wami siedem miesięcy.
Bardzo dużo to dla mnie znaczy.
Na początku myślałam, że nie podołam, ale wydaje mi się, że udało mi się. 
Dziękuję Wam za każdy komentarz, za każde słowo, które tutaj pojawiło się.
Bardzo dziękuję i mam nadzieję, że nie znudzicie się mną i będę z Wami jeszcze trochę.

czwartek, 26 stycznia 2017

Informacja :)


Hejka!
Pamiętacie zapowiedź one shot'a pod tytułem "Wigilia"?
Udało mi się go napisać do końca.
Wiem, że jest już po Wigilii, ale mam nadzieję, 
że będziecie go chcieli jeszcze przeczytać.
Muszę jeszcze nanieść na niego kilka poprawek i mam nadzieję, że w weekend się pojawi.