niedziela, 26 listopada 2017

Rozdział...



Hejka!
Rozdział dzisiaj się nie pojawi... Jest to spowodowane ilością sprawdzianów, kartkówek, egzaminów... Jestem na siebie bardzo zła! Przepraszam i obiecuję, że Wam to wynagrodzę ❤ Postaram się w każdej wolnej chwili coś napisać.
Komentowanie u Was nadrobię we wtorek, obiecuję 😘
Buziaki

niedziela, 12 listopada 2017

One shot - Nazywam się...



Od autorki:
One shot był pisany specjalnie na 100 000 wyświetleń, brał także udział w konkursie i zajął pierwsze miejsce, zapraszam do przeczytania 😉


Nazywam się… A czy to ważne jak się nazywam?
Moje życie… A kogo to obchodzi? Przecież każdy widzi w tym świecie czubek własnego nosa.
Mam lat… Jestem jeszcze młoda i to nie w tym sensie, że głupia oraz sądzę, że jestem nie wiadomo jaka, tylko po prostu młoda.
Związek… Kilka minut temu jeszcze tak, obecnie wolna i mająca gdzieś uczucia innych.

„Trzeba było od razu zostać zimną suką, a nie bawić się w jakieś tam zakochania”

sobota, 11 listopada 2017

100 000 wyświetleń!




Hej Miśki!
Wiem, wiem, wiem… Rozdziału nie ma, nie ma i nie ma… Mam tego świadomość. Ale to nie dlatego przychodzę tutaj.
UWAGA, UWAGA!
Na tym blogu wybiło już 100 000 wyświetleń!
Dziękuję, dziękuję i jeszcze raz dziękuję. Nie sądziłam, że to się stanie, ale jednak! Cieszę się, że czytacie to, co piszę, mimo że nie jest to nie wiadomo jak dobre.
Dziękuję! Thank you! Merci! Grazie! Gracias!

 

sobota, 21 października 2017

Rozdział 61 - Na własną rękę


Rozdział z dedykacją dla wszystkich ♥

Emma

Weszliśmy na łódkę. Stanęłam obok Violetty i położyłam swoją dłoń na jej ramieniu.
Wieczór nadszedł się nieubłaganie. Było już po dwudziestej drugiej. Z tego powodu, że na łódce były dwie sypialnie, a Violetta nie chciała być z Leonem w jednej, przeniosłam się do sypialni tam, gdzie dziewczyna. Widać było, że młoda jest zmęczona, więc rozkazałam jej iść się myć, a następnie położyć się na łóżku. Bez sprzeciwów ruszyła do toalety, wcześniej biorąc ode mnie przybory potrzebne do kąpieli. Violetta nie miała ze sobą piżamy, więc zajrzałam do mojej walizki, którą zostawiłam tutaj na wszelki wypadek, a drugą zostawiłam w hotelu. Wyjęłam z torby luźne ubranie. Były to jakieś spodnie od dresu i luźna bluzka z rękawkiem trzy czwarte.

czwartek, 5 października 2017

Rozdział 60 - Gotowa na ból


Rozdział z dedykacją dla wszystkich ♥

Następnego dnia
Violetta

Co się stało tej nocy?
Spędziliśmy drugi raz razem noc w ten sposób.
Czy żałuję?
Nie, nie żałuję.
Dlaczego?
Ponieważ nawet jak nas nie znajdą, to i tak będę szczęśliwa, że jestem z Leonem.
Jak się z tym czuję?
Wspaniale, bo nie sądziłam, że zrobimy to ponownie.
Czy postąpiłam dobrze?
Nie wiem... Tak, postąpiłam dobrze. Kochamy się i jeżeli zostaniemy już tutaj na zawsze, to chciałabym dać Leonowi dziecko.