Violetta
Niechętnie wchodzę do sali lekcyjnej. Tej cholernej, męczącej przez te następne czterdzieści pięć minut sali...
Mam już dosyć tego miejsca. Mimo że jestem jedną z tych lepszych uczennic, to i tak chcę już odpocząć od tego „wysysającego życie” miejsca. Mam dosyć każdego poniedziałku jaki minął i czeka na mnie w tej szkole. Dlaczego w weekendy, gdy mogę sobie pospać, to wstaję wypoczęta o siódmej, a podczas dni, gdy muszę siedzieć w tym miejscu, pospałabym sobie?
To takie nie fair…




