sobota, 20 maja 2017

Rozdział 46 - Niezła laska


Miesiąc później
Violetta

Minął już miesiąc od kiedy Leon od tak po prostu mnie zostawił. Nie, to nie było od tak po prostu… On mnie przeleciał i porzucił. Jaka ja byłam głupia i naiwna. Nie, ja jestem głupia i naiwna… Najgorsze jest to, że nadal go kocham. Kocham i nie mogę przestać. To takie głupie! Jak mogę go kochać, jeżeli on mnie tak skrzywdził. Federico cały czas chce ze mną porozmawiać na jego temat, ale ja nie chcę słuchać tego, co ma mi do powiedzenia chłopak.
- Oj, przepraszam – powiedział chłopak odsuwając się ode mnie.

wtorek, 2 maja 2017

Rozdział 45 - Kończy mi się czas


Federico

Leon skrzywdził Violettę, moją najlepszą przyjaciółkę. To jest aż niemożliwe, że Verdas zostawił ją. Przecież on ją tak kochał. Nie rozumiem tego...
Ruszyłem do jego domu. Dupek jest taki przewidywalny. Zapukałem do drzwi. Otworzyła mi mama chłopaka. Uśmiechnąłem się do kobiety.

piątek, 21 kwietnia 2017

Rozdział 44 - Nauczyłaś mnie żyć i kochać

Rozdział z dedykacją dla: 
Maddy, Mrs. Devil i Mrs. Darkness
Leon

- Czyli tak po prostu mnie przeleciałeś? – zapytała, a ja ujrzałem w jej oczach ból.
Tak, powiedziałem to. Zerwałem z nią. Wiem co robię. Chcę ją w końcu odsunąć ode mnie. Muszę to zakończyć. Nie chcę, by widziała jak zaczynam umierać. Moje wyniki badań nie są najlepsze, przez co niedługo pójdę do szpitala. Najbardziej szkoda mi już nie mojej Vils i moich rodziców. Moja mama i ojciec będą za mną tęsknić, a ona nie. Sam do tego doprowadziłem, ale nie chcę, by ona cierpiała z mojego powodu. Będę za nią tęsknić… I to bardzo…

niedziela, 16 kwietnia 2017

Życzenia




Hejka!
Kochani, z okazji Wielkanocy chcę Wam złożyć życzenia dużo zdrówka, szczęścia, smacznego jajka i mokrego dyngusa oraz miłych spotkań w gronie Waszych najbliższych!


Miss Blueberry 

piątek, 7 kwietnia 2017

Rozdział 43 - Nigdy Cię nie kochałem


Rozdział z dedykacją dla: 
Asi Blanco i JORTINI BLANCO

Koniec marca
Violetta

Niechętnie wchodzę do sali lekcyjnej. Tej cholernej, męczącej przez te następne czterdzieści pięć minut sali...
Mam już dosyć tego miejsca. Mimo że jestem jedną z tych lepszych uczennic, to i tak chcę już odpocząć od tego „wysysającego życie” miejsca. Mam dosyć każdego poniedziałku jaki minął i czeka na mnie w tej szkole. Dlaczego w weekendy, gdy mogę sobie pospać, to wstaję wypoczęta o siódmej, a podczas dni, gdy muszę siedzieć w tym miejscu, pospałabym sobie?
To takie nie fair…