poniedziałek, 18 czerwca 2018

INFORMACJA



NA POCZĄTEK: MIRANDA ROSE, JEŻELI TO CZYTASZ, TO PROSZĘ O KONTAKT ZE MNĄ NA HANGOUTS, TO NAPRAWDĘ WAŻNE!

Cześć,
Wiem, wiem, wiem... Rozdziału nie ma, ale przysięgam, że to nie jest moja wina! 
Zacznijmy od tego, że kończę szkołę, a moja jakże wspaniała i przecudowna pani wicedyrektor wymyśliła sobie, że to nie klasy o rok młodsze będą nas żegnać, tylko moja klasa ta (jak to powiedziała wicedyrektorka) Wspaniała i cudowna klasa *kaszl*średnia klasowa 4,74*kaszl* (PRZEGRYW ŻYCIA, JEDNA SETNA I KLASA MIAŁABY BIAŁO-CZERWONY PASEK), ten sam rocznik, który kończy szkołę będzie żegnać siebie nawzajem - baaaaardzo mądre... Jestem jedną z narratorów, a próby są codziennie po kilka godzin, przepraszam. 
Obiecuję, że od poniedziałku postaram się coś napisać ♥
Kocham Waaaas

czwartek, 17 maja 2018

Rozdział 3 - Spakowała jego walizki


Podobny obraz


Gdzie jesteś, gdy cię potrzebuję?
Dlaczego zawsze zostawiasz mnie samą w tak ważnych chwilach?
Spotkamy się tam na górze?
Będziesz na mnie czekał?
Kocham cię…

Po ciężko przespanej nocy, wylegiwałam się w ciepłym, szpitalnym łóżku. Cały czas zastanawiała mnie ta dziewczyna i wieczorna akcja. Amber. Ciąża. Starszy mężczyzna. Ojciec dziecka. A w tym wszystkim ja.

niedziela, 8 kwietnia 2018

Rozdział 2 - Amber



Nie żyje.
Popłynęła łza.
Nie żyje.
Spłynęła po policzku.
Nie żyje.
Kapnęła na ubranie.
Odtwarzam te dwa słowa po raz kolejny, jeszcze raz i jeszcze raz, znowu po moich policzkach płyną łzy, coraz więcej łez.
Wciąż nie jestem w stanie się z tym pogodzić. Ból jaki w chwili obecnej odczuwam jest nie do opisania. Wszystko zakłóca mi prawidłowe myślenie. Całość jest dla mnie sprzeczna. Jednego dnia jest człowiek, widzisz go, możesz dotknąć, porozmawiać, a następnego nie ma już nic oprócz różnych wspomnień, które po pewnym czasie zaczną się zamazywać, aż w końcu znikną z pamięci człowieka. Nie mam siły na nic. Jestem zmęczona. Chcę przestać myśleć o tym wszystkim, ale nie jestem w stanie, nie potrafię. Nie mogę. To oznaczałoby koniec, zamknięcie tego całego rozdziału i zapomnienie o Nim na zawsze. Nie potrafię. Nie chcę zapomnieć o tak bardzo ważnej osobie w moim dotychczasowym życiu. Boję się, że jeżeli przestanę pamiętać, to zapomnę…

niedziela, 11 marca 2018

Rozdział 1 - Zapomnij o tym całym "związku"




Dziecko… Byłam w ciąży… Leon wie o dzieciątku? Nienawidzi mnie za to? Pewnie nie chce mnie znać po tym wszystkim… Nie wiedziałam nic o tej malutkiej istotce. Gdybym miała jakiekolwiek oznaki tego, że jestem w tym stanie, to z pewnością nie odważyłabym się skrzywdzić siebie ani mojego nienarodzonego dziecka. Niestety… Nie udało się. Czy ja zawsze muszę coś zepsuć i rozpoczynać wszystko od nowa? Muszę powiedzieć Leonowi o tym, że… Że… Że nasze dziecko, że moje dziecko, jego dziecko… Nie ma go… Nie ma go i nigdy nie będzie, bo zniszczyłam tę możliwość zostania matką.
Poroniłam…

niedziela, 25 lutego 2018

PROLOG



Uchyliłam moje ociężałe powieki. Ile razy się nie obudzę, to jestem w szpitalu… Jak to jest w ogóle możliwe? Białe światło bardzo razi moje oczy, więc szybko z powrotem je zamykam.
— Violu…
Usłyszałam głos mojej mamy.
— Mama?
— Tak kochanie, jak się czujesz?
— Wszystko mnie boli.
Ledwo uniosłam się plecami od poduszki, a moja mama już pojawiła się przy mnie i popchnęła mnie z powrotem na poduszkę. Zaśmiałam się na to.
— Aż tak mnie nie boli.